Na Falach Kultury odc.1
W środę, 2 września 2026 roku, na antenie Radia Kołobrzeg zadebiutowała nowa audycja Kołobrzeskiego Instytutu Kultury i Promocji zatytułowana „Na falach kultury”. Program, emitowany raz w tygodniu, to cykl rozmów poświęconych szeroko rozumianej kulturze regionu, ze szczególnym uwzględnieniem drogi Kołobrzegu do pełnienia roli Polskiej Stolicy Kultury 2028.
Gościem premierowego wydania była prezydent Kołobrzegu, Anna Mieczkowska. W rozmowie z Piotrem Rybczyńskim opowiedziała o przygotowaniach do roku 2028, rewitalizacji kołobrzeskich zabytków z myślą o kulturze, walce z sezonowością turystyczną oraz o tym, jak ważną rolę w tym procesie odgrywają sami mieszkańcy, ze szczególnym uwzględnieniem młodzieży.
Część I: Kultura, która zmienia miasto i ożywia historię
Piotr Rybczyński: Dzień dobry Państwu! Witamy w nowej audycji „Na falach kultury”. Przy mikrofonie Piotr Rybczyński, a ze mną w studiu jest nasz pierwszy gość – prezydent Kołobrzegu, Anna Mieczkowska. Dzień dobry, pani prezydent.
Anna Mieczkowska: Dzień dobry. Witam serdecznie pana i wszystkich radiosłuchaczy.
Piotr Rybczyński: Na początek kilka słów o samej audycji. Będziemy w niej rozmawiać o tym, co dzieje się w lokalnej kulturze, jakie mamy plany i które budynki zamierzamy zaadaptować na cele kulturalne. Będziemy również podsumowywać minione wydarzenia i zapraszać gości, którzy je współtworzą. Generalnie interesuje nas kultura w najszerszym tego słowa znaczeniu. Do pierwszego programu zaprosiliśmy panią prezydent, ponieważ to ona kieruje miastem i od niej zależą kluczowe decyzje w tym obszarze.
Pani prezydent, Kołobrzeg stoi przed wyjątkowym wyzwaniem – rokiem 2028.
Anna Mieczkowska: Tak, to dla nas szczególny moment. Z jednej strony to niezwykle prestiżowe wyróżnienie – tytuł Polskiej Stolicy Kultury 2028. Ta nagroda nie wzięła się jednak znikąd. Zostaliśmy dostrzeżeni przez komisję konkursową, ponieważ w Kołobrzegu kultura odgrywa niezwykle ważną rolę. Ja osobiście nie traktuję tego tytułu wyłącznie w kategoriach prestiżu. Mówimy o tym od dłuższego czasu: dla mnie to przede wszystkim szansa na głęboką zmianę funkcjonowania naszego miasta oraz sposobu, w jaki jest ono postrzegane – jako dynamiczny ośrodek, w którym kultura ma ogromne znaczenie.
Ta perspektywa już teraz zmienia sposób, w jaki planujemy miejskie inwestycje. Przygotowania do roku 2028 trwają od kilku lat, a kolejne punkty na mapie Kołobrzegu stają się mikrocentrami kultury. Pierwszym z nich był Adebar – inwestycja, którą zrealizowaliśmy i oddaliśmy w ręce młodzieży. Młodzi ludzie prowadzą tam tak różnorodne i szeroko rozumiane działania w obszarze kultury, że to miejsce naprawdę tętni życiem. Bardzo wyraźnie pokazuje to kierunek, w którym jako miasto chcemy zmierzać.
Kolejnym takim punktem jest Baszta Lontowa, która przeszła już rewitalizację. Jesteśmy też w przededniu zagospodarowania terenu wokół samej baszty – widziałam już gotową koncepcję. Lada moment rozpocznie się również remont ulicy Dubois. Wszystko to stworzy spójną całość, swoiste laboratorium historii i kultury. Będzie ono przypominać o bogatym dziedzictwie Kołobrzegu i o tym, jak miasto zmieniało się na przestrzeni wieków.
Mamy obecnie rok 2026. Za dwa lata będziemy Polską Stolicą Kultury. Będziemy mogli wtedy z dumą opowiedzieć o tym, jak Kołobrzeg przygotował się do tego momentu, ale również jak dużą rolę odgrywa u nas szeroko pojęta działalność kulturalna.
Piotr Rybczyński: Wspomniała pani o Adebarze i to rzeczywiście pokazuje, że zmieniamy postrzeganie kultury w mieście. Adebar jest mocno zorientowany na ludzi młodych – od uczniów szkół podstawowych po młodzież i młodych dorosłych ze szkół średnich. Mają tam przestrzeń dla siebie i dużą dozę swobody. Z kolei Baszta Lontowa ma prezentować szeroki kontekst historyczny miasta o ponad tysiącletnim, niezwykle różnorodnym dziedzictwie. Takiego miejsca w Kołobrzegu dotychczas bardzo brakowało.
Anna Mieczkowska: Ta różnica w naszym podejściu polega na tym, że kulturę oraz możliwość wspólnego, społecznego spędzania czasu kierujemy do konkretnych grup odbiorców. Oczywiście każdy może w tych inicjatywach uczestniczyć, ale widzimy, że dedykowana oferta po prostu się sprawdza. Musimy mieć osobną propozycję dla młodzieży i osobną dla pasjonatów historii. Czas pokazuje, że to w pełni słuszna droga.
To, co szczególnie charakteryzuje Kołobrzeg, to właśnie nasze wielowarstwowe dziedzictwo. Przez wieki było to miasto żyjące z morza – to przecież port, a od ponad dwustu lat także uzdrowisko. Mamy wspaniałych lokalnych artystów, którzy czerpią inspirację z bliskości Bałtyku. Morze od zawsze dawało nam chleb, fascynowało i wyróżniało nas na tle innych miejscowości. Mamy bogatą kulturę i historię całego Pomorza Zachodniego.
Polska Stolica Kultury ma szansę spiąć to wszystko jedną klamrą. To będzie nasza wspólna opowieść o mieście oraz o drodze, jaką przeszliśmy dzięki współpracy. Główną ideą Polskiej Stolicy Kultury jest stworzenie mieszkańcom możliwości nieograniczonego czerpania z dóbr kultury. Co ważne, o historii nie musimy opowiadać wyłącznie w zamkniętych murach. Mamy oczywiście piękne Muzeum Oręża Polskiego, ale historia dzieje się tak naprawdę na naszych ulicach. Chcemy wyjść do mieszkańców z propozycją, by o przeszłości i o ludziach, którzy budowali Kołobrzeg, opowiadać bezpośrednio w przestrzeni miejskiej – nawet przy użyciu nowoczesnych multimediów, ale przede wszystkim na żywo, na ulicach.
Piotr Rybczyński: Doskonałym tego dowodem jest Kołobrzeska Straż Nocna. Jej popularność w ciągu ostatnich dwóch lat to absolutny hit. To przedsięwzięcie świetnie działa i pokazuje, że istnieje ogromna nisza – ludzie naprawdę chcą poznawać lokalną historię. Szczególnie że przez wiele lat w „czasach słusznie minionych” o prawdziwej historii Kołobrzegu niemal w ogóle się nie mówiło. Nawiązywano głównie do tradycji prasłowiańskiej, podkreślając okres, w którym Kołobrzeg znajdował się w rękach Słowian. Dopiero teraz możemy głośno i otwarcie opowiadać o tym, o czym przez czterdzieści lat nie wolno było mówić.
Anna Mieczkowska: To jest właśnie nasz ogromny atut: ta różnorodność i wychodzenie do szerokiego grona odbiorców. Wspomniana przez pana Straż Nocna to doskonały przykład. Spacery z przewodnikami, którzy potrafią tak barwnie opowiadać o trudnej i zawiłej historii, przyciągają tłumy. Ludzie, którzy nas odwiedzają, wracają do swoich domów z obrazem Kołobrzegu, który nie jest wyłącznie pięknym nadmorskim kurortem, największym uzdrowiskiem w Polsce, ze słońcem i plażą. Zapamiętują, że wieczorem można tu pójść na wyjątkowy spacer, posłuchać autentycznych historii opowiadanych przez mieszkańców i spojrzeć na miejskie chodniki czy place z zupełnie nowej perspektywy. Czasami fizycznie tych historycznych miejsc już nie ma, pozostały po nich tylko wspomnienia, ale umiejętne opowiedzenie o nich buduje niezwykle bogaty i głęboki wizerunek Kołobrzegu.
Piotr Rybczyński: Pani prezydent, kultura bywa czasem traktowana po macoszemu. Gdy organizuje się duże wydarzenie, które generuje spore koszty, natychmiast pojawiają się pytania: „Mamy dziurawe chodniki, a dzieci w szkołach bywają głodne, po co nam to?”. Chciałbym zapytać o pragmatyczny wymiar tych działań. Kołobrzeg od lat zmaga się z problemem sezonowości. Choć rok trwa dwanaście miesięcy, wciąż jesteśmy postrzegani głównie przez pryzmat sezonu letniego. Czy tytuł Polskiej Stolicy Kultury 2028 może nam pomóc w wydłużeniu sezonu i spłaszczeniu tej turystycznej sinusoidy?
Anna Mieczkowska: Niestety ma pan rację, że takie głosy się pojawiają. Często głośniej akcentuje się narrację, że bez kultury można się obejść. Ale zadajmy sobie pytanie: jakie byłoby to życie bez kultury? Na szczęście w społeczności zaczyna już kiełkować głębokie przekonanie, że bogata oferta kulturalna jest nam po prostu niezbędna. Nie dlatego, że tak wypada, ale dlatego, że sami tego chcemy.
Polska Stolica Kultury daje nam realną szansę na to, by wydarzenia artystyczne, koncerty i festiwale nie były skoncentrowane wyłącznie w sezonie letnim, ale odbywały się w równych odstępach przez cały rok. I dokładnie tak planujemy program na rok 2028.
Gdy przyjrzymy się bliżej naszej ofercie na wakacje, zauważymy, że jest ona stosunkowo lekka, choć nie brakuje w niej bardzo ambitnych festiwali, takich jak „Muzyka w Katedrze” czy „RCK Pro Jazz”. Jednak to w trakcie przygotowań i starań o tytuł Europejskiej Stolicy Kultury nastąpiło w nas ważne przewartościowanie. Zrozumieliśmy, że musimy tak zaprogramować kalendarz, aby czas po sezonie letnim był równie mocno nasycony ciekawymi wydarzeniami i spotkaniami.
Możemy to robić na wiele sposobów, angażując Regionalne Centrum Kultury, Bibliotekę oraz Kołobrzeski Instytut Kultury i Promocji. Te instytucje dbają o to, by kultura miała się w Kołobrzegu dobrze i była w równym stopniu dostępna dla mieszkańców oraz gości przez pełne dwanaście miesięcy. Akcenty są rozłożone tak, by każdy mógł znaleźć coś dla siebie o każdej porze roku. Miłośnicy muzyki klasycznej czy jazzowej zawsze trafią na interesujące ich wydarzenie.
Świetnym przykładem jest tegoroczna, zrewolucjonizowana edycja festiwalu rockowego, która przyciągnęła mnóstwo fanów tego gatunku i miała dodatkowo formułę konkursową. O kulturze możemy rozmawiać w różnych miejscach, nie tylko w tradycyjnych murach instytucji. Tych zresztą na kulturalnej mapie Kołobrzegu systematycznie przybywa. Pod koniec przyszłego roku planujemy otworzyć dwa zupełnie nowe punkty: Starą Przepompownię oraz Starą Wymiennikownię.
Obecnie przygotowujemy specyfikacje do tych projektów, więc będziemy je rewitalizować. Osobiście nie mogę się już doczekać zwłaszcza projektu Starej Przepompowni, który ruszy jako pierwszy. Znajdą tam swoje miejsce literaci, artyści, malarze, a także ekspozycja Kołobrzeskich Neonów – choć same Neony nie zrezygnują oczywiście z Galerii Nurt. Galeria Nurt to zresztą wspaniały przykład na to, że nie tworzymy oferty wyłącznie dla biernego odbiorcy. Budujemy ją tak, by stymulować partycypację społeczną i oddolną aktywność mieszkańców. Projekt kołobrzeskich neonów to całkowicie oddolna inicjatywa, która rozwija się przepięknie – na ostatnim wernisażu gościliśmy około dwustu osób!
Piotr Rybczyński: To doskonale pokazuje, jak te inicjatywy współistnieją i nawzajem się uzupełniają. Mamy Galerię Sztuki Współczesnej, która reprezentuje bardziej klasyczną, tradycyjną formę, oraz awangardową Galerię Nurt. Pojawia się także nowa przestrzeń wystawiennicza w Latarni Morskiej. Jesteśmy przecież jedyną latarnią w Polsce usytuowaną bezpośrednio na forcie, co daje nam unikalną przestrzeń ekspozycyjną. Te wszystkie projekty nie rywalizują ze sobą, lecz harmonijnie współistnieją, idealnie wypełniając luki i budując spójną całość.
Anna Mieczkowska: Dokładnie tak. Każde z tych miejsc znajduje swojego odbiorcę, a są też tacy mieszkańcy, których regularnie spotykam na każdej wystawie – zarówno w Galerii Sztuki Współczesnej, jak i w Latarni Morskiej. Latarnia jest zresztą doskonałym przykładem tego, że obiekty zabytkowe i ważne historycznie powinny wracać do samorządu, do ludzi, którzy tchną w nie nowe życie i wypełnią je kulturą. Wszystkie te cenne historycznie miejsca – Adebar, Baszta Lontowa czy Latarnia Morska – systematycznie rewitalizujemy i oddajemy kulturze.
I taki sam schemat będziemy stosować przy kolejnych inwestycjach. Tuż obok Adebaru znajduje się kultowe miejsce – dawny Skarbiec. Przygotowujemy się właśnie do przetargu na jego rewitalizację. Chcemy oddać te piękne mury ludziom, którzy wypełnią je wartościową treścią.
Piotr Rybczyński: Z tego co wiem, w Skarbcu ma powstać m.in. profesjonalne studio nagrań, zgadza się?
Anna Mieczkowska: Tak, w pełni profesjonalne i doskonale wyposażone studio nagrań. Mamy w Kołobrzegu mnóstwo utalentowanej młodzieży. Jak już wspomniałam, cały ten duży projekt na rok 2028 opiera się na szerokiej partycypacji społecznej i współudziale mieszkańców w tworzeniu oferty. Młodzież odgrywa tutaj kluczową, szczególną rolę i bardzo chętnie angażuje się w nasze działania.
Młodzi ludzie przygotowują własne projekty, które będą miały swój wielki finał, ale też i początek w roku obchodów. Z doświadczenia wiem, że jeśli coś daje dużo radości i sprawdza się w praktyce, jej kontynuacja staje się czymś naturalnym i wyczekiwanym. Dlatego przygotowaliśmy dla młodzieży ogromną przestrzeń do działania. Jestem przekonana, że studio nagrań w Skarbcu będzie tętnić życiem – młodzi muzycy będą tam ćwiczyć, odbywać próby i nagrywać swoje utwory.
Piotr Rybczyński: Zbliżając się do końca: rok 2028, kiedy Kołobrzeg będzie Polską Stolicą Kultury, to niewątpliwie ważny cel i pewien etap. Z drugiej strony to przecież tylko przystanek. Wszystko to, co uda nam się wypracować i uruchomić w tym szczególnym roku, powinno procentować w kolejnych latach. Nie możemy zamknąć projektu w grudniu 2028 roku i powiedzieć sobie: „Było fajnie, dziękujemy, wracamy do starego”.
Anna Mieczkowska: Oczywiście! Rok 2028 to nie jest ani początek, ani koniec naszej drogi. To, jak pan słusznie zauważył, ważny przystanek. Będzie to czas na ewaluację podjętych działań, głęboką analizę oraz ocenę projektów, które zrealizujemy wspólnie z mieszkańcami. Wybierzemy to, co powinno zostać na stałe wpisane w kulturalny krajobraz miasta, a co można jeszcze ulepszyć.
Dobrym przykładem takiego długofalowego myślenia jest chociażby nasz Festiwal „I Sea You”. Każda kolejna edycja jest coraz ciekawsza, bardziej dopracowana i przyciąga stałych fanów z całej Polski. Widok ludzi przyjeżdżających specjalnie na to wydarzenie daje mi ogromną radość. Jako prezydentowi miasta, na którym spoczywa odpowiedzialność za wydatkowanie publicznych pieniędzy, daje mi to również pewność, że decyzja podjęta kilka lat temu była w pełni trafiona.
Mamy swój sztandarowy festiwal, który pokazuje ogromny potencjał Kołobrzegu. A stać nas naprawdę na bardzo wiele! Jestem głęboko przekonana, że rok 2028 da nam jeszcze większy napęd do działania i pokaże wszystkim, jak wielkie znaczenie w naszym codziennym życiu ma kultura oraz że jest to obszar, bez którego po prostu nie da się funcionarować.
Piotr Rybczyński: Prezydent miasta Kołobrzeg Anna Mieczkowska była gościem pierwszego wydania audycji „Na falach kultury”. Bardzo dziękuję za rozmowę.
Anna Mieczkowska: Bardzo dziękuję.
Audycja „Na falach kultury” powstaje przy współpracy z Kołobrzeskim Instytutem Kultury i Promocji. Słuchać jej można na antenie Radia Kołobrzeg w każdą środę o godzinie 10:05, z powtórką tego samego dnia o 17:05.



