Powraca temat budowy łącznika pomiędzy ulicą Wylotową, a Arciszewskiego
Budowa łącznika pomiędzy Wylotową a Arciszewskiego, ponownie budzi emocje. Mieszkańcy i alarmują, że realizacja inwestycji może oznaczać wycinkę setek drzew, w tym cennych okazów starodrzewu. Wątpliwości dotyczą także wpływu planowanej trasy na obszar Natura 2000. Miasto jest w tej chwili na etapie projektowania łącznika.
Jak już informowaliśmy miasto mierzy się z konsekwencjami decyzji planistycznych podjętych wiele lat temu dla terenów położonych na końcu ulicy Arciszewskiego. Chodzi o prywatne działki przy pasie nadmorskim, które wcześniej należały do Agencji Mienia Wojskowego, a następnie (w latach 2011-2017) zostały sprzedane prywatnym właścicielom. Dla tych nieruchomości obowiązuje miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego, który dopuszcza ich zabudowę i to w z znacznym stopniu. I tak jest w przypadku terenów na końcu ulicy Arciszewskiego, gdzie znajdują się prywatne działki, sprzedane przez Agencję Mienia Wojskowego, dla których obowiązujący miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego dopuszcza zabudowę i to nawet do 40% powierzchni. W tym miejscu mają powstać obiekty turystyczne. Ale dzisiaj problemem nie jest samo istnienie inwestorów, ale brak bezpiecznego i racjonalnego dojazdu do tych terenów, dlatego miasto stoi przed trudnym wyborem: jak pogodzić prawo własności, ochronę mieszkańców i szkół oraz troskę o zieleń, ponieważ to oznacza, że właściciele terenów mają prawo prowadzić działania inwestycyjne zgodnie z obowiązującymi przepisami. Problem polega jednak na tym, że obecny układ drogowy nie zapewnia odpowiedniego dojazdu dla przyszłej obsługi tych terenów, zwłaszcza dla ciężkiego transportu budowlanego. Dlatego miasto zaproponowało łącznik pomiędzy ulicą Wylotową, a Arciszewskiego. Niestety takie działania wiążą się z przejściem przez rosnący w tej części miasta teren zalesiony. Kilka dni temu na profilu Drzewa Kołobrzegu pojawił się wpis mieszkańców, w którym informują, że w oficjalnym piśmie od miasta otrzymali niepokojące informacje. Jak twierdzą, z odpowiedzi urzędu miasta wynika, że inwestycja nie wymaga uzyskania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach. Miasto nie przewiduje też konsultacji społecznych w ramach przygotowywanej procedury. Inne stanowisko – jak wskazują mieszkańcy – przedstawił Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska. Ze względu na lokalizację planowanej drogi na obszarze Natura 2000 organ ma zwracać uwagę na konieczność rozważenia, czy inwestycja może znacząco oddziaływać na chroniony teren. To właśnie kwestie środowiskowe budzą największe obawy społeczników. Z przeprowadzonej inwentaryzacji dendrologicznej ma wynikać, że w obszarze planowanej inwestycji znajduje się 396 drzew. Przeciwnicy inwestycji domagają się ochrony tego obszaru i podkreślają, że decyzje dotyczące jego przyszłości powinny uwzględniać również głos mieszkańców. Zapytaliśmy w urzędzie miasta jakie rozwiązania są brane pod uwagę. Miasto jest w tej chwili na etapie projektowania łącznika pomiędzy Wylotową a Arciszewskiego. Co ważne, jak podkreśla Michał Kujaczyński, miasto nie zamierza finansować jego ewentualnej budowy. Projekt łącznika ma być gotowy z końcem tego roku.
Sprawa budowy luksusowych kompleksów kilka miesięcy temu wywołała także spór między miastem a powiatem. Wszystko rozbija się o dojazd do planowanych budynków. Droga, którą inwestor chciałby tam dotrzeć, to obecnie popularny ciąg pieszo-rowerowy – część międzynarodowego szlaku R10 Velo Baltica. Przypomnijmy, w lipcu na ścieżce rowerowej przy ulicy Arciszewskiego miasto postawiło słupki, które mają na celu poprawę bezpieczeństwa ruchu pieszych i rowerzystów oraz zadbanie o rozwój infrastruktury służącej aktywnej mobilności. Foty w 22.07. łącznik i tez w 18.06.



