Nowa wieża widokowa? Inwestor przedstawił nową propozycję, w nowej lokalizacji
Czeska firma Taros Nova nie rezygnuje z planów w Kołobrzegu, ale zmienia strategię. Po fali protestów wokół kontrowersyjnej wieży „Mewa”, inwestor odciął się od dawnego projektu i wrócił do rozmów bezpośrednio z miastem. Wczoraj w ratuszu odbyło się w tej sprawie spotkanie z radnymi i dziennikarzami.
Jak wyjaśniła na początku Ewa Pełechata, spotkanie ma na celu przedstawienie nowej propozycji firmy Taros Nova i poznanie wstępnego stanowiska radnych przed dalszymi pracami dotyczącymi nowej inwestycji. Następnie przedstawiciele czeskiej firmy opowiedzieli czym się dokładnie zajmują, jakie są ich główne cele, oraz zaprezentowali swoje dotychczasowe inwestycje realizowane na terenie Polski. Spółka Taros Nova działa na rynku od ponad 25 lat i specjalizuje się w projektowaniu oraz realizacji nietypowych konstrukcji, kładek i obiektów widokowych.
Dwa lata temu firma brała udział w poprzednim projekcie „Mewa Kołobrzeg” w Parku Fredry jako projektant i wykonawca. Po tamtych doświadczeniach postanowili powrócić do Kołobrzegu, ale tym razem występując bezpośrednio jako główny inwestor i operator obiektu. Nowa wieża widokowa, warta blisko pięćdziesiąt milionów złotych, miałaby stanąć we wschodniej części Kołobrzegu. Chodzi o teren miejski o powierzchni około 5 000 – 7 000 m² położony za hotelem Arka, na obrzeżach miasta, w sąsiedztwie terenów zielonych i Ekoparku Wschodniego. Inwestorzy podkreślili, że nie będzie to wieża typu „Mewa” z poprzedniego projektu, lecz zupełnie nowa koncepcja dostosowana do specyfiki Kołobrzegu. Obiekt ma unosić się ponad koronami drzew, umożliwiając panoramiczny widok na morze oraz Ekopark Wschodni. Wysokość obiektu szacowana jest na około 35–45 metrów – tak, aby nie przewyższyć budynku hotelu Arka, ale wyjść ponad drzewa. W dolnej części przewidziano punkt wejściowy, sklepik z lokalnymi pamiątkami oraz małą kawiarnię. Wykluczono funkcje hotelowe. Prezydent Ewa Pełechata, zaznaczyła, że spotkanie miało charakter wstępny, a miasto skieruje formalne zapytanie do klubów radnych o opinię dotyczącą samej lokalizacji. Do tej pory, jak mówi prezydent, miasto odbyło z inwestorami jedno spotkanie, podczas którego pokazano potencjalne lokalizacje.
Podczas wczorajszego spotkania, inwestorzy podkreślili, że preferują wykup działki, lecz dopuszczają również długoterminową dzierżawę. Zanim jednak miasto podejmie w tym temacie jakąkolwiek decyzję, trzeba odbyć wiele rozmów dotyczących wielu innych kwestii. Jak mówił inwestor, nam teraz przede wszystkim zależy na tym, aby nie powtarzać kroków poprzedniego inwestora, i żebyśmy wiedzieli, ze ta współpraca z Państwem może istnieć. Po przedstawieniu propozycji inwestorów radni mogli zadawać pytania. Pytali m.in. o kwestię miejsc parkingowych i dojazdu. Radny Ryszard Szufel zwrócił uwagę na konieczność spełnienia wymogów ochrony środowiska, podniósł kwestię ryzyka inwestycyjnego, budżetu oraz procedur kontroli technicznych. Padały także pytania o przewidywaną frekwencję turystyczną, czy czas realizacji budowy. Jak wyjaśnia inwestor, oczekiwana liczba odwiedzających to około 200 000 – 250 000 osób rocznie. Inwestorzy wyjaśnili, że liczba ta rozkłada się na cały rok i cały dzień – w jednym momencie na obiekcie przebywa średnio od 200 do 300 osób. Z kolei w kwestii ruchu turystycznego jak mówi inwestor, część osób dotrze pieszo z promenady, część autobusami komunikacji miejskiej, a dla reszty przewiduje się kameralny, wkomponowany parking. Całkowity czas realizacji inwestycji wynosi około 12 miesięcy od momentu uzyskania pozwolenia na budowę. Krótki czas budowy wynika z tego, że większość elementów jest prefabrykowana w fabrykach i przywożona na miejsce do szybkiego montażu. Jak zapewnia inwestor, budowla spełnia polskie i europejskie normy budowlane. Raz w roku (przed wysokim sezonem) obiekt jest całkowicie zamykany na około jeden tydzień. Zespoły ze sprzętem wspinaczkowym sprawdzają wówczas każde połączenie, siatki, szkło i zjeżdżalnie. Do ostatecznego porozumienia jeszcze daleka droga, ale pierwszy krok do nowego kompromisu został zrobiony.


