Kryzysowa sytuacja w Szkole Podstawowej nr 4. Rodzice uczniów jednej z klas od środy nie posyłają dzieci do szkoły w obawie przed uczniem, który ich zdaniem zagraża życiu i zdrowiu dzieci.

Rodzice wielokrotnie próbowali wpłynąć na władze szkoły, żeby problem został w jakiś sposób rozwiązany, jednak bezskutecznie. Bicie i zastraszanie towarzyszy klasie od rozpoczęcia nauki do chwili obecnej, czyli ponad trzy lata.

Jolanta Wasila - dyrektor SP4 ze względu na dobro wszystkich uczniów nie chciała rozmawiać o dzieciach. Poinformowała nas jedynie, iż w szkole są różne problemy - wychowawcze oraz dydaktyczne i szkoła na bieżąco stara się je rozwiązywać. Dyrektor nie posiada wiedzy o nieobecności uczniów całej klasy, dowiedziała się o niej od nas. Jednocześnie poinformowała, że zajmie się sprawą wraz ze szkolnymi specjalistami i rozwiąże problem.

Rzecznik prasowy Powiatowej Komendy Policji aspirant Tomasz Kwaśnik potwierdza wpłynięcie od 2017 roku pięciu informacji ze szkoły dotyczących zachowania dziecka. Policja podjęła działania profilaktyczne, polegające na przeprowadzeniu prelekcji w szkole i wizyty dzielnicowego u rodziców dziecka, ponieważ tylko do takich czynności w takim przypadku jest uprawniona. Wnioski przekazano do Sądu.

Jak poinformował nas rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Koszalinie sędzia Sławomir Przykucki, do Sądu wpłynęły kolejne wnioski ze szkoły, wskazujące na to, iż sytuacja staje się coraz poważniejsza. Dlatego też Sąd wszczął postępowanie pod kątem ewentualnej demoralizacji nieletniego i to postępowanie się toczy. Dopuszczono w tej sprawie dowód z opinii biegłego psychologa i psychiatry w celu wydania kompleksowej opinii psychologicznej.

Udostępnij

Submit to FacebookSubmit to Google PlusSubmit to TwitterSubmit to LinkedIn