Jak zobaczyć to, co niewidoczne? Tajemnica znikającego budynku przy porcie w Kołobrzegu. To miała być formalność. Idę we wskazane miejsce, spisuję adres i wysyłam maila. Takie z pozoru proste zadanie dostałam od mojego przyjaciela Rajmunda, który pokazał mi na swoich zdjęciach pewien obiekt i poprosił o jego zlokalizowanie.

Ta misja zmieniła jednak wszystko, co do tej pory wiedziałam. Gdybym mogła przewidzieć, że zlecenie okaże się tak skomplikowane, pewnie nie zgodziłabym się. Poradziłabym Rajmundowi, żeby sam sobie odnalazł to, co sfotografował. Z drugiej strony czułam, że nie mogę się poddać. Przeszukiwałam cały Kołobrzeg. Kusiło mnie poznanie tajemnicy znikającego budynku. Dotarłam do ludzi, którzy o nim opowiedzieli. Byli też tacy, którzy go namalowali, a nawet sfotografowali. Wiedziałam, że istniał, tylko z jakiegoś powodu nie mogłam go zobaczyć. Wiedziałam też, że musiał być mocno powiązany ze sztormami na Bałtyku…
To fragment książki Beaty Mieczkowskiej-Miśtak "Fabryka wiatru". Pozycja z gatunku literatury obyczajowej została wydana w 2018 roku przez Novae Res.
Beata Mieczkowska-Miśtak - autorka blogu "Słowa i smaki". Dlatego najchętniej albo pisze, albo gotuje. Kiedy tego nie robi spotyka się z ludźmi, aby opowiadać im o swoich pasjach i dzielić się z nimi wiedzą, doświadczeniem i pozytywną energią. Pracowała jako dziennikarka. Wydała trzy tomiki poezji: „Wyrwane z niepamięci” – 2005, „Drugi reżyser” – 2010 i „Wędrówki” – 2010. Była pomysłodawcą i redaktorem prowadzącym „Smacznego Kołobrzegu” – pierwszej kołobrzeskiej książki kulinarnej w języku polskim, któa ukazałą się pod patronatem WDK. Napisała powieść pt. „Fabryka wiatru”, pracuję nad kolejną pt. „Niedźwiedź morski”. Opracowała i sfotografowała przepisy na ponad trzydzieści potraw ze śledzia.
 
 
Beata Mieczkowska-Miśtak zabrała mnie w pełną sztormów, burz i mgły, niezwykle tajemniczą podróż do Kołobrzegu. Od okraszonej klimatyczną aurą niedopowiedzenia historii zdjęcia, które nie powinno istnieć, nie sposób się oderwać. Jestem urzeczona.
Wioleta Sadowska, subiektywnieoksiazkach.pl
 
Fabryka wiatru to niezwykle klimatyczna powieść, po której będziesz chciała rzucić wszystko i wyjechać nad rodzime morze. Nie tylko po to, by znaleźć znikający budynek, ale przede wszystkim, by odetchnąć rześkim powietrzem.
Karolina Pająk, www.dzosefinn.blogspot.com
 
Zapraszam Cię do "Fabryki wiatru" - książki, która z lekkim szumem wprowadza w historie znikającego budynku. To ciepła i zagadkowa powieść z pięknym Kołobrzegiem w tle. Zamknij oczy, poczuj zapach morza i daj się zaczarować. Warto!
Patrycja Łazowska, molinkaksiazkowa.blogspot.com
 
Tajemnica serwowana przez autorkę "Fabryki wiatru" podszyta jest nieokreśloną grozą, potęgowaną wciąż obecną atmosferą niepokoju i nieuchronności. Intrygująca historia sięga w przeszłość i zdaje się budzić dawno uśpione lub raczej drzemiące groźne demony. Kołobrzeg kryje wiele sekretów, a ten konkretny ma smak przerażająco-intrygujący.
Katarzyna Pessel, takijestswiat.blogspot.com

Udostępnij

Submit to FacebookSubmit to Google PlusSubmit to TwitterSubmit to LinkedIn