VII edycja wyprawy „Wigry składaki dobre chłopaki”. Kręcą kilometry dla 9-letniej Zoi!
Podczas gdy w kraju emocjonujemy się wyścigami kolarskimi, nad polskim morzem trwa zupełnie inny, niezwykły wyścig – wyścig z czasem i chorobą. Dziewięcioosobowa ekipa z grupy „Wigry składaki dobre chłopaki” wyruszyła w swoją siódmą charytatywną wyprawę. Na kultowych, polskich rowerach pokonują ponad 300-kilometrową trasę ze Świnoujścia do Krynicy Morskiej, aby zebrać środki na leczenie i rehabilitację małej Zoi Dreli.
O szczegółach akcji na trasie w Dźwirzynie z Michałem Krzyżaniakiem rozmawiał Mariusz Jasiura z Radia Kołobrzeg.
Posłuchaj rozmowy:
Mariusz Jasiura: Z Gdyni właśnie rusza Tour de Pologne, a w odwrotną stronę pędzi inny tur. To już siódma edycja charytatywnej wyprawy grupy „Wigry składaki dobre chłopaki”. Ekipa, z tego co wiem dziewięcioosobowa, wyruszyła ze Świnoujścia z celem w Krynicy Morskiej. Ale nie tylko o samą przyjemność jazdy tu chodzi, bo jest ponad tym ważny cel. A jest z nami Michał Krzyżaniak, w trakcie postoju w Dźwirzynie. Powiedz o celu waszej wyprawy.
Michał Krzyżaniak: Dzień dobry wszystkim. Tak, główny cel naszej wyprawy to charytatywna zbiórka na rehabilitację, sprzęt rehabilitacyjny i wizyty lekarskie dla 9-letniej Zoi Dreli z Kalisza. Nasz cel to zebranie 100 tysięcy złotych, żeby właśnie wesprzeć Zojkę i jej najbliższych. Dziewczynka cierpi na chorobę genetyczną – zespół Aicardiego – a także na padaczkę lekooporną. Dlatego chcemy tutaj wesprzeć ją i najbliższych w tych jej trudnych, niestety, zmaganiach z chorobą.
Mariusz Jasiura: W jaki sposób to czynicie? Jadąc, wskazując na siebie, mijając innych użytkowników drogi?
Michał Krzyżaniak: Tak, mamy ze sobą puszkę, do której każdy może wrzucić przysłowiową „piątkę” i wesprzeć naszą akcję. Mamy skarbonkę w serwisie Siepomaga i to jest główne miejsce, gdzie zbieramy środki. Przez zeskanowanie kodu QR, który mamy ze sobą, czy przez wyszukanie na portalu: „Wigry składaki dobre chłopaki dla Zoi”, przemierzając nadmorskie szlaki, można wesprzeć tę zbiórkę. Mamy też wpłaty od darczyńców, których w czasie drogi reklamujemy na naszych rowerach i w mediach społecznościowych. Do tego momentu udało nam się zebrać już łącznie blisko 40 tysięcy złotych.
Mariusz Jasiura: A jak przebiega trasa? Jaki macie plan jazdy?
Michał Krzyżaniak: Nasza trasa rozpoczęła się w Świnoujściu, a metą jest Krynica Morska. Będziemy jechać też przez Hel, Półwysep Helski będziemy również przemierzać, więc mamy ponad 300 kilometrów łącznie do pokonania. Trasa rozpisana jest na 7 dni, ponieważ nie dość, że jedziemy na składakach Wigry, to ciągniemy za sobą też przyczepki, gdzie mamy nasze wyposażenie, części zapasowe, prowiant i tak dalej. Także nie jest lekko. Pierwszego dnia udało się pokonać 96 kilometrów – dotarliśmy do Mierzęcina [Dźwirzyna], a dzisiaj naszym celem jest Darłowo, tam będziemy mieli nocleg.
Mariusz Jasiura: Czyli teraz postój w Dźwirzynie, a w Darłowie będziecie mniej więcej o której?
Michał Krzyżaniak: Zobaczymy jak pójdzie trasa. Mam nadzieję, że będzie w miarę przyzwoicie, chociaż dzisiaj mieliśmy już pierwszą awarię – kolega Paweł złapał gumę. Jeżeli wszystko dobrze pójdzie, to w Darłowie możemy zameldować się między godziną 19:00 a 20:00.
Mariusz Jasiura: Jedziecie po raz siódmy. Rok do roku w takim samym lub podobnym składzie, ale zawsze by pomagać tym, którym ta pomoc jest potrzebna.
Michał Krzyżaniak: Dokładnie tak. Najważniejszym celem jest zawsze ten wymiar charytatywny. Oprócz tego znamy się z chłopakami już od wielu lat, więc jest to też połączenie przyjemnego z czymś bardzo, bardzo pożytecznym.
Mariusz Jasiura: A jak będzie wyglądał finał i meta w Krynicy? Wielka feta?
Michał Krzyżaniak: To wszystko się okaże. Zobaczymy, czy będzie czekała na nas meta-feta. Na pewno na koniec będzie to niezwykle miły moment – dojechać do celu wyprawy i móc powiedzieć, zameldować się, że kolejny raz zrobiło się coś dobrego, wspaniałego i można było komuś pomóc.
Mariusz Jasiura: Póki co dobrze się jedzie i tego wam życzymy na dalszych kilometrach!
Michał Krzyżaniak: Niech tak zostanie i niech tak będzie dalej. Pozdrawiamy z Kołobrzegu!
Jak pomóc?
Zbiórka na rzecz 9-letniej Zoi trwa cały czas w internecie. Każdy, kto chce wspomóc cyklistów w ich charytatywnym wyzwaniu, może dokonać wpłaty poprzez oficjalną skarbonkę w serwisie Siepomaga.pl, wpisując w wyszukiwarkę frazę: „Wigry składaki dobre chłopaki dla Zoi”.
Zachęcamy do kibicowania cyklistom na nadmorskich trasach i dorzucania się do puszek!



