Czy łacha usuwana jest prawidłowo?
9 lipca Zarząd Portu Morskiego zwrócił się w piśmie do Wód Polskich o pilne podjęcie działań mających na celu właściwe zabezpieczenie obszaru realizowanej inwestycji. Chodzi o znaczne ilości traw i innych zanieczyszczeń, które spłynęły nurtem rzeki do Portu Morskiego Kołobrzeg.
W przesłanym piśmie prezes kołobrzeskiego Zarządu Portu Morskiego prosi o zastosowanie skutecznych rozwiązań ograniczających przedostawanie się do rzeki odpadów i materiału organicznego uwalnianego podczas prowadzonych robót. Jak wynika z obserwacji oraz załączonej dokumentacji fotograficznej wykonanej w dniu 9 lipca znaczne ilości traw i innych zanieczyszczeń spływają nurtem rzeki do Portu Morskiego Kołobrzeg. Przedostający się materiał organiczny stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa żeglugi, ponieważ wkręca się w układy napędowe jednostek motorowych, ograniczając ich sprawność manewrową oraz tworząc przeszkody nawigacyjne na akwenach portowych. Jednocześnie przypominamy, że kwestie związane z wpływem inwestycji na funkcjonowanie portu oraz bezpieczeństwo żeglugi były sygnalizowane w naszym piśmie znak z dnia 12 maja 2025 roku. Wskazywano w nim również na konieczność uwzględnienia działań związanych z pogłębieniem osadnika i kanału portowego, które mogą ulec zamuleniu wskutek zwiększonego transportu osadów podczas prowadzonych prac. Jak mówi Michał Kujaczyński miasto również zostało o obecnym problemie zaalarmowane.
Zwróciliśmy się z zapytaniami w tej sprawie do Wód Polskich. Zapytaliśmy jakie konkretne zabezpieczenia nakazano wykonawcy, aby zanieczyszczenia, namuł i odcięta roślinność nie spływały w dół rzeki do basenu portowego. Według Wód Polskich technologia i sposób wybierania urobku mają zminimalizować przesunięcie rumoszy rzecznego wzdłuż nurtu Parsęty. W warunkach zamówienia przewidziano kurtynę z geowłókniny, która w zamierzeniu ma przechwycić materiał rzeczny poderwany w czasie bagrowania. A gdzie dokładnie jest wywożony i składowany zebrany urobek? Urobek jest wywożony na tereny wskazane przez miasto, czyli przy ulicy Gnieźnieńskiej i Moniuszki. Jednocześnie jak zapewniają Wody Polskie, nie ma obecnie przesłanek, które zagrażałyby realizacji zadania w terminie. Całość prac polega zasadniczo na wydobywaniu urobku, jego tymczasowym składowaniu i wywiezieniu w miejsce docelowe. Prace mają zakończyć się przed jesienną migracją łososia atlantyckiego i troci wędrownej, dla których Parsęta jest jednym z najważniejszych tarlisk w kraju.



