Prokuratura Krajowa wszczęła śledztwo w sprawie niedopełnienia nadzoru przez funkcjonariuszy publicznych w związku a aferą melioracyjną. Zawiadomienie o ewentualnym braku nadzoru ze strony Zarządu Województwa Zachodniopomorskiego złożył do prokuratury Krzysztof Zaremba, poseł Prawa i Sprawiedliwości.
 
 
 
Jest śledztwo w sprawie niedopełnienia obowiązków kontroli nad Zachodniopomorskim Zarządem Melioracji i Urządzeń Wodnych w Szczecinie. Nadzór nad nieistniejącą już instytucją sprawował Urząd Marszałkowski, dlatego teraz śledczy przyjrzą się działaniom marszałka województwa i jego zastępcom. 
Biuro prasowe Urzędu Marszałkowskiego opublikowało oświadczenie w sprawie wszczęcia śledztwa. Czytamy w nim: "W zawiadomieniu do prokuratury politycy PiS nie wskazali żadnych nowych okoliczności, które uzasadniałyby tezę o braku nadzoru. Pomimo tego śledztwo zostało wszczęte" . Urzędnicy przypominają też, że wszystkie kontrole przeprowadzane w Zachodniopomorskim Zarządzie Melioracji i Urządzeń Wodnych kończyły się pozytywną opinią, nieprawidłowości wykryły dopiero służby specjalne.  
Z ustaleń Prokuratury Krajowej wynika, że w Zarządzie Melioracji i Urządzeń Wodnych w Szczecinie działała zorganizowana grupa przestępcza, skutek działań grupy to ponad 100 ustawionych przetargów na kwotę 600 milionów złotych. Nadzór nad jednostką sprawował marszałek województwa Olgierd Geblewicz i jego zastępca Jarosław Rzepa. 
Zarządowi Województwa za niedopełnienie obowiązków – grożą trzy lata więzienia. Z kolei nawet dziesięć grozi Stanisławowi Gawłowskiemu, sekretarzowi generalnemu Platformy Obywatelskiej. Miał on przyjąć 175 tysięcy złotych łapówki za pomoc w rozstrzygnięciu przetargu. Także dwa ekskluzywne zegarki o wartości ponad 25 tysięcy złotych.
O komentarz w tej sprawie zwróciliśmy się do Anny Mieczkowskiej, członka Zarządu Województwa Zachodniopomorskiego. Więcej w materiale wideo:
[hdvs videoid=]

Udostępnij

Submit to FacebookSubmit to Google PlusSubmit to TwitterSubmit to LinkedIn