Aneta Cieślicka w trakcie sesji Rady Miasta powiedziała nagle, że jest przymuszona do pozostania w klubie PO, ale nie uczestniczy już w jego posiedzeniach, i uprzedziła, że w wybranych dyskusjach będzie przedstawiała swoje prywatne stanowisko. Radni z jej klubu wyglądali na zaskoczonych, z kolei Jacek Kalinowski z klubu Niezależny Kołobrzeg rzucił szybko – zapraszamy do nas.





Udostępnij

Submit to FacebookSubmit to Google PlusSubmit to TwitterSubmit to LinkedIn